Bolesna zguba zegarka szwajcarskiego

Najwyższej jakości usługi remontowe

Bolesna zguba zegarka szwajcarskiego

Od zawsze lubiłem podróżować i długo odkładałem na to pieniądze, postanowiłem w końcu spełnić swoje marzenie i wyruszyć w podróż statkiem. Wiedziałem, że muszę zabrać ze sobą tylko najpotrzebniejsze rzeczy no i oczywiście mój ulubiony zegarek szwajcarski, który przekazywany jest z pokolenia na pokolenie po moim dziadku. Robi wrażenie na tyle, że prawie nie ruszam się bez niego z domu.

Nie wychodzę z domu bez zegarka

zegarek szwajcarskiNo więc udało się, uzbierałem odpowiednią sumę, spakowałem co trzeba, rozpoczynam wymarzoną podróż — wchodzę na statek. Dni mijały mi błogo, przechadzałem się po pokładzie, grałem w tenisa na słońcu, a wieczorami wybierałem się kolacje, jedne z lepszych, jakie jadłem. Jeden z kelnerów zauważył zegarek i powiedział, że bardzo mu się podoba. Opowiedziałem mu o tym, że jest przekazywany z pokolenia na pokolenia. Pozłacane elementy dodawały mu basku i dzięki temu był bardziej zauważalny, a miękki, skórzany pasek sprawiał, że był bardzo wygodny. Wieczorem, gdy dobiliśmy do portu, leżałem na plaży, czytając ulubioną książkę, rano obudziłem się bez zegarka szwajcarskiego po dziadku. Wspominałem jego dużą jasną tarczę, błyszczące wskazówki i brązowy skórzany pasek. Na przedniej części zegara znajdowały się inicjały mojego dziadka, wykonane ze szwajcarską precyzją. Mimo wielu lat sprawdzał się idealnie pod względem technicznym. Zegarek szwajcarski jest wykonany tak precyzyjnie i estetycznie, że każdy chciałby go mieć. Błądziłem we wspomnieniach, pora było uświadomić sobie, że nie odzyskam zegarka. Aby się odstresować, udałem się pograć w pokera. Na miejscu zastałem 3 starszych panów, którzy pozwolili mi się do nich dosiąść. Bardzo przyjemnie nam się rozmawiało, więc stwierdziłem, że pożyczę pieniądze Panu, który wypadł z gry. Uśmiechnął się do mnie szeroko i podwinął rękawy marynarki. Zdębiałem. Miał na ręce szwajcarski zegarek mojego dziadka. Zdjął go powoli i wręczył mi, klepiąc mnie po ramieniu. Na jego ręce również wyglądał bardzo szlachetnie, a brązowy pasek nadawał mu klasy i stylu. Zegarki od zawsze mnie pasjonowały, jednak muszę przyznać, że duża tarcza na jego opalonych, męskich dłoniach prezentowała się bardzo dobrze. Zegarki

Bardzo chciałem opowiedzieć o tym ojcu. Gdy wróciłem do domu, opowiedziałem o zgubieniu zegarka, w rozmowie wymieniłem nazwisko tajemniczego staruszka, na co mój tata aż wytrzeszczył oczy. Był to najlepszy przyjaciel mojego dziadka, zegarmistrz, który wykonał dla niego ten zegarek ze szwajcarską precyzją. Tata pamiętał go z czasów, gdy był małym chłopcem.